* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
31.05.2018 17:43:52 - Autor: Łukasz Bienias

Wyrwane punkty i utrzymanie [64 foto + 1 video]

Niesamowity upał towarzyszył dziś zawodnikom podczas meczu, co wyraźnie gorzej znosili trójkolorowi. To Pniówek wykazywał więcej ochoty do gry, stworzył sobie więcej sytuacji bramkowych, ale wyrachowanie i doświadczenie naszego zespołu spowodowało, że wyjeżdża z Dzierżoniowa z niczym. Zwycięski gol dla Lechii padł w 92 minucie po samobójczym trafieniu Goika [...]


Ten, kto śledzi III-ligowe rozgrywki wiedział, jak to spotkanie będzie wyglądało. Goście z nożem na gardle, zupełnie tak samo, jak Lechici w końcówce poprzedniego sezonu, gdy również grali z Pniówkiem i wtedy również wygrał zespół wyżej notowany. Tym razem w tej roli wystąpili dzierżoniowianie i to oni po końcowym gwizdku cieszyli się nie tylko z trzech punktów, ale i pewnego już w 100% utrzymania się w lidze. Cieszy z pewnością też to, że rozgrywając słabsze spotkanie, potrafimy wygrać, co nie zawsze się temu zespołowi udawało. Widać, że drużyna dorosła do III-ligowych rozgrywek.

Od początku spotkania inicjatywę próbowali przejąć przyjezdni i po kilku minutach sztuka ta im się udała. Przewaga choć nie była miażdżąca, to jednak widoczna gołym okiem i mogła przynieść gola Pniówkowi. W 11 minucie przed szansą stanął najlepszy strzelec gości - Mateusz Szatkowski, ale ofiarna interwencja Paszkowskiego uchroniła zespół przed utratą gola. Kilkadziesiąt sekund później już prawdziwie oblężenie, a Spaleniakowi, który odprowadzał piłkę wzrokiem pomagał dwukrotnie Marcin Buryło, wybijając futbolówkę z linii bramkowej. W kolejnych minutach gra przeniosła się w środkowe sektory i bardziej widoczni zaczęli być nasi zawodnicy, wyróżniał się Kamil Lechocki, który jednak w 21 minucie musiał opuścić plac gry, bowiem pojawiła się kontuzja mięśnia dwugłowego i nie było możliwości kontynuowania gry przez tego zawodnika. Za niego pojawił się Korkuś. Dzierżoniowianie niemrawo atakowali bramkę gości, jedną z niewielu okazji miał Niedojad, ale jego strzał przeleciał obok słupka w 26 minucie. Gra Lechitów nie była w pierwszej połowie dobra, lepiej prezentowali się goście. W 34 minucie doszło do zderzenia Spaleniaka z Szatkowskim na 14 metrze, ale arbiter nie zdecydował się podyktować jedenastki dla Pniówka, z resztą nie miał powodów, bowiem nasz golkiper pierwszy miał futbolówkę w rękawicach i to rywal wpadł na młodego bramkarza Lechii. Dwie minuty później goście mają wyborną okazję do wyjścia na prowadzenie. Koszmarny błąd naszej defensywy, którego nie wykorzystał Glenc, będąc tyłem do bramki uderzył instynktownie w światło, na całe szczęście wprost w Spaleniaka. W końcówce pierwszej połowy rywale spuścili nieco z tonu, oddając inicjatywę gospodarzom, jednak nasza drużyna jedynie wymieniała sporo podań, nie stwarzając żadnej groźnej sytuacji bramkowej. Do przerwy dość szczęśliwy, bezbramkowy remis. Goście mogą sobie pluć w brodę, bo stworzyli kilka bardzo dogodnych szans na objęcie prowadzenia. W tym momencie od razu przypomniał się pojedynek sprzed kilku dni w Zabrzu, gdzie również rywale mieli "setki", ale ostatecznie przegrali mecz z Lechitami.

Po zmianie stron obraz gry nie ulegał niestety zmianie. Nadal bardziej aktywni byli goście, którzy w pierwszych fragmentach znów mogli pokusić się o zdobycz bramkową, ale ponownie brakowało przysłowiowej kropki nad "i", jak chociażby w sytuacji Wójcika z 51 minuty, kiedy to jego sytuacyjny strzał minął bramkę Spaleniaka. Z biegiem minut przewaga gości zwiększała się i wszystko nie wyglądało za ciekawie. Mieliśmy sporo niedokładności w naszych poczynaniach, często oddawaliśmy piłkę rywalom, ale z kolei oni zupełnie nie potrafili wykorzystywać prezentów, sprawianych im przez rywali. Po raz pierwszy zadziało się pod bramką Gocyka w 62 minucie, jednak bezrobotny przez większą część spotkania golkiper, wykazał się piękną paradą, zażegnując niebezpieczeństwo. Nieporadność gości pod naszą bramką przeradza się w symulacje fauli w środkowej części boiska, tak, jakby rywale polowali na czerwień dla któregoś z naszych zawodników, wiedząc jakim arbitrem jest Szymon Łężny (pokazuje dużo kartek w meczach). Próby wymuszeń działają jednak na nasz zespół mobilizująco. W końcu ruszamy do przodu, a jest już prawie 70 minuta. Po jednej z akcji bardzo blisko pokonania bramkarza gości był Borowy, który otrzymał z prawej strony dobrą wrzutkę na krótki słupek, uderzył głową, ale piłka uderzyła jedynie w boczną siatkę. Końcówka meczu to przyspieszenie gry naszego zespołu i choć celnych strzałów na bramkę było dziś jak na lekarstwo z naszej strony, to dało się odczuć nareszcie chęć gry i odniesienie zwycięstwa w dzisiejszym meczu. Zespół napędzał od tyłu Pietkiewicz i choć klarownych sytuacji również nie było, to w końcu działo się z przodu. Rywale również nie odpuszczali, ale dziś kapitalnie czytał grę Barski, który stopował zapędy przeciwników, doprowadzając ich w zasadzie do rozpaczy, bowiem przejmował wszystkie ostatnie dogrania. W 90 minucie piłkę meczową ma Jacek Wuwer, ale w doskonałej sytuacji koszmarnie się pomylił. W doliczonym czasie gry nasz zespół wychodzi z kontrą. Niedojad znajduje się "sam na sam" z bramkarzem! w ostatniej chwili nie decyduje się jednak na strzał, a podaje po ziemi do środka do nabiegającego kolegi, którego gonią obrońcy, piłka niefortunnie dla zawodnika Pniówka, Karola Goika, trafia w jego nogi i zmylając bramkarza, wpada do siatki! Minutę później arbiter kończy to spotkanie, które wygrywamy minimalnie.

To już drugi mecz z rzędu, kiedy rywale dwoją się i troją z przodu, nie wykorzystują swoich szans, za co są później karceni przez "trójkolorowych". W zespole Pniówka wyraźnie brakuje jednego doświadczonego zawodnika z przodu, który mógłby wykańczać akcje zespołu. Z pewnością gra dzisiejszego rywala nie wskazywała na zajmowane przez niego miejsce w tabeli. Dzierżoniowianie, po, nie ma co ukrywać, słabszym w swoim wykonaniu meczu, zdobywają trzy punkty. Dziś mieliśmy sporo szczęścia, a te, jak powszechnie wiadomo, sprzyja lepszym :)

Fot. Karol Michniewicz & Maciej Salamon


Spaleniak - Słonecki, Barski, Pietkiewicz, Paszkowski, Lechocki (21' Korkuś), Tomaszewski, Buryło, Szydziak (78' Smutek), Borowy, Niedojad

Gocyk - Wójcik (85' Szczyrba), Szary, Nowara, Goik, Szatkowski, Wuwer, Ciuberek, Przybyła, Glenc, Pieczka (65' Gaszka)

Karol Goik (90+2' samobójczy)
Paszkowski, Barski (Lechia) - Glenc, Goik, Wójcik (Pniówek)
Szymon Łężny (Kluczbork)
120



Stal Brzeg - Falubaz Zielona Góra 2:1
Skra Częstochowa - Stilon Gorzów Wlkp. 2:0
Górnik II Zabrze - Ruch Zdzieszowice 2:2
Lechia Dzierżoniów - Pniówek Pawłowice Śl. 1:0
Rekord Bielsko-Biała - Piast Żmigród 0:3
Miedź II Legnica - Zagłębie II Lubin 0:3
BKS Stal Bielsko-Biała - Ślęza Wrocław 1:2
Polonia Głubczyce - Unia Turza Śl. 0:4
KS Polkowice - Gwarek Tarnowskie Góry 1:2


LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
13
Następny mecz
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice1743
2.Zagłębie II1738
3.Ślęza Wrocław1734
4.Gwarek1730
5.Pniówek1729
6.Rekord B-B1727
7.Górnik II1725
8.Żmigród1725
9.Zdzieszowice1724
10.Miedź II1723
11.Radzionków1722
12.Stal Brzeg1720
13.Gać1718
14.Kluczbork1717
15.Warta Gorzów1716
16.Głuszyna1714
17.* LECHIA *1711
18.Stilon1711
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XVII Kolejka

24.11.2018 - Godz:13:00
URODZINY
Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Miedź JS1336
2.Chrobry JS1334
3.Śląsk JS1328
4.Academy JS1323
5.* LECHIA JS *1323
Dolnośląska Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM1432
2.Parasol JM1429
3.Śląsk II JM1428
4.Miedź II JM1424
5.Jawor JM1418
Partnerzy !







III Liga na Facebook