* LECHIA *FalubazGłubczyceGórnik IIGwarekMiedź IIPniówekPolkowiceRekord B-BSkraStal B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławTurza Śl.Zagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Partnerzy




ddz.png


Ostatnie Video
Lechia - Gwarek 2:2





Falubaz - Lechia 4:3







Lechia - Pniówek 1:0



Zabrze - Lechia 0:3






02.06.2018 19:21:35 - Autor: W47

Szczęście musi być na zero [14 foto + 4 video]

Co futbol dał dwa dni wcześniej z Pniówkiem, odebrał dziś w Zielonej Górze. Lechici przegrali 3:4 (2:2) z Falubazem, tracąc gola w doliczonym czasie gry. Rozpoczęło się od szybkiego 2:0 dla gospodarzy, by w niecałe 2 minuty wyrównać, później wyjść na prowadzenie 3:2 i ostatecznie przegrać 3:4, tracąc bramkę w ostatniej sekundzie spotkania ... Gole dla nas zdobyli etatowi Buryło 2 i Niedojad. Szerzej + multimedia w rozwinięciu [...]


Pokonanie w czwartek Pniówka Pawłowice Śląskie pozostawiało dla zielonogórskiego Falubazu jeszcze cień szansy na uniknięcie degradacji. Musiał się jednak zrealizować bardzo złożony plan, po części zależny od gospodarzy sobotniego pojedynku z Lechią. Wygrać wszystkie pozostałe trzy mecze, liczyć na porażki Pniówka i ... utrzymanie się MKSu Kluczbork w II lidze. O ile pierwsze zadanie, a w zasadzie jego wstęp zrealizowali, o tyle po meczu spadła na nich wiadomość o spadku do III ligi drużyny z Opolszczyzny, co oznaczało również ich relegację z powrotem do IV ligi.

Samo spotkanie mogło rozpocząć się od mocnego uderzenia naszego zespołu, który w piątej minucie miał dobrą okazję do zdobycia bramki. Niedojad otrzymuje piłkę od Buryły, mija obrońcę, jednak po chwili piłka skozłowała i dotknęła jego ręki. Szkoda sytuacji. W kolejnych minutach aktywnością w ofensywie wykazywał się Damian Szydziak, jednak brakowało wykończenia. Falubaz początkowo nieco schowany, rozgrywający piłkę głównie na własnej połowie. Dzierżoniowianie spróbowali innego rozwiązania, tym razem z Tomaszewskim i Paszkowskim, który oddał strzał, ale niecelny. W 23 minucie niespodziewanie Falubaz wychodzi na prowadzenie. Dośrodkowanie z lewej strony, Mycan schodzi do środka, blokowany przez Barskiego, zostawia miejsce Kobusińskiemu, który lobuje zaskoczonego Spaleniaka. Zdobyta bramka niesamowicie podbudowała gospodarzy, którzy zaczęli sunąć z kolejnymi atakami, swoich sił próbowali Okińczyc i Kobusiński. Lechici otrząsnęli się dopiero po kilku minutach, gdy po pół godzinie gry w dobrej sytuacji znalazł się Szydziak. Uderzył na bramkę, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W odpowiedzi bardzo groźnie próbował aktywny Mycan, ale piłka przeleciała obok słupka. Taka wymiana ciosów musiała się skończyć golem. Szkoda, że dla gospodarzy. Okińczyc otrzymuje piłkę na dobieg z głębi pola, dochodzi do niej w okolicach szesnastki. Wybiega do niego Spaleniak, jednak zostaje przelobowany przez doświadczonego napastnika zielonogórskiej drużyny. Mało brakowało, a trzy minuty później byłoby już 0:3. Duże zamieszanie w naszym polu karnym, ostatecznie z 14 metrów uderza Babij, ale wprost w Spaleniaka. Pierwsza część meczu miała się ku końcowi, gdy na chwilę zaspała z kolei defensywa miejscowych. Najpierw do Budzyńskiego pokonał Niedojad, otrzymując podanie z bocznego sektora i mając przed sobą golkipera rywali, trafił do siatki. Natomiast kilkadziesiąt sekund później Buryło zostaje obsłużony dokładnym podaniem na dojście i w swoim stylu, plasowanym uderzeniem doprowadza do remisu. W przeciwnym obozie nastąpiła ogromna konsternacja, która trwała do gwizdka. Na przerwę obie drużyny schodziły z bagażem dwóch goli i wynikiem remisowym.

Drugą połowę aktywniej rozpoczynają gospodarze dzisiejszego pojedynku. Najpierw groźnie wychodził Okińczyc, ale był na pozycji spalonej, a kilka minut później zawrzało w naszym polu karnym, kiedy to dopiero trzecia próba uderzenia na bramkę została opanowana przez Spaleniaka. Dzierżoniowianie wrócili do swojego rytmu dopiero po dziesięciu minutach i stworzyli sobie kilka okazji, jednak te zamiast kończyć się strzałami w światło bramki, zanikały w polu karnym lub przed nim. Trójkolorowi przez dłuższy fragment posiadają optyczną przewagę, którą przerywa dopiero rajd Alberta Cipiora w 71 minucie. Poirytowany defensor gospodarzy zawędrował z piłką aż pod pole karne przeciwników i oddał sprzed szesnastki tyle mocny, co niecelny strzał. W 76 minucie cieszymy się z prowadzenia. Tomaszewski idealnie zagrywa na dobieg do Buryły. Ten nie zwykł marnować takich okazji. Uderza pewnie po ziemi, wyprowadzając Lechię na prowadzenie. Swoją szansę kilka chwil później miał wprowadzony na boisko Smutek, jednak nie zdołał opanować piłki kilka metrów przed bramką. W 82 minucie mocno pachniało golem dla Falubazu. Jednak rewelacyjnymi interwencjami popisał się młody bramkarz Lechii, który szczególnie za drugim razem, gdy wyciągnął piłkę praktycznie z linii bramkowej, wykazał się dużym kunsztem. Jednak trzy minuty później nie miał nic do powiedzenia, gdy dośrodkowaną z lewego skrzydła piłkę głową, kąśliwie i dokładnie uderza Wasiak. Futbolówka ląduje w okienku bramki i ponownie jest remis. Mecz nabrał niesamowitych rumieńców. Nasza drużyna nie zamierzała spocząć na laurach i pogodzić się z remisem. Najpierw w 86 minucie doskonałą, właściwie idealną szansę miał Borowy, który z dwóch metrów nie trafił do pustej bramki, próbując opanować dośrodkowaną piłkę, poślizgnął się na niej i przechwycił ją Budzyński. Równie doskonałą szansę miał już w 90 minucie kapitan Marcin Buryło, który mając przed sobą już tylko golkipera Falubazu uderza jedynie w boczną siatkę. Jakież pojawiło się rozgoryczenie, gdy w trzeciej minucie doliczonego czasu Falubaz zdobywa czwartego gola. Idzie dośrodkowanie z prawej strony, środkowi obrońcy pilnują swoich zawodników, niestety z powrotem do defensywy nie wrócił Paweł Słonecki, na długim słupku znalazło się dwóch niepilnowanych zawodników. Futbolówka spada na głowę doskonale grającego tą częścią ciała piłkarza Falubazu i po kierunkowym uderzeniu, grzęźnie w siatce, wpadając pomiędzy interweniującym bramkarzem a słupkiem. Po chwili arbiter kończy ten szalony pojedynek, w którym górą niestety zdegradowani już do IV ligi zawodnicy Falubazu.

Wypowiedzi pomeczowe :

Wojciech Okińczyc [Falubaz] : Jak się wygrywa 2:0, ma się zespół na widelcu, chłopaki [rywale, dop. red.] naprawdę już nie chcieli grać, a my tradycyjnie, jak to w tym roku, dajemy prezenty i jest remis. Suma summarum wygrywamy mecz, ale "matka boska na poprzeczce", tak się mówi na takie spotkania. Goście mieli jeszcze 2-3 sytuacje takie, żeby nas dobić, ale piłka nożna jest takim sportem, że to my dzisiaj wygrywamy.

Filip Barski [Lechia] : Mega szalony mecz, turbo ofensywny. Jedynie miejscowi kibice mogą być zadowoleni. Po takim meczu, gdzie strzela się trzy gole na wyjeździe i przegrywa 3:4 w końcówce, to jest dramatyczna chwila. My już całe szczęście mamy utrzymanie, ale nadal w każdym meczu gramy o zwycięstwo. Dziś się nie udało, a na małe usprawiedliwienie dodam, że w ciągu 48 godzin graliśmy dwa mecze w temperaturze 30 stopni, nawet w Ekstraklasie tak nie grają. Biorąc pod uwagę, że poza piłką nożną mamy inne obowiązki, mega wysiłek i tym bardziej żal, że takim wynikiem się ten mecz skończył.

Zbigniew Soczewski [Lechia, Trener] : Niestety, bolą takie mecze. Uważam, że tak nie powinno się grać w defensywie. Chcąc grać w III lidze nie możemy popełniać tylu błędów, co dzisiaj. Mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, chociażby tę przy stanie 3:3, gdzie Borowy nie trafił do pustej bramki z najbliższej odległości. Wiem, że jest rozprężenie w drużynie, ponieważ zapewniliśmy sobie utrzymanie, co było naszym celem, ale jeszcze raz powtórzę, takie błędy nie powinny nam się zdarzyć i na pewno to przeanalizujemy. W każdym kolejnym meczu będziemy nadal grali o pełną pulę.

Andrzej Sawicki [Falubaz, Trener] : Nie da się ukryć, że jesteśmy zadowoleni po takim meczu, zdobywając zwycięską bramkę tuż przed końcowym gwizdkiem. Niestety dobrze nie funkcjonowała dziś nasza defensywa, która popełniła karygodne błędy, które nie powinny się nam przydarzyć. Straciliśmy trzy gole, ale zdobyliśmy cztery i to daje nam dzisiaj wygraną i trzy punkty.

Fot. Mariusz Kapała / Gazeta Lubuska

2:2 Marcin Buryło

Spaleniak - Barski, Słonecki, Paszkowski, Korkuś, Pietkiewicz, Tomaszewski, Borowy, Szydziak (79' Smutek), Buryło, Niedojad

Budzyński - Cipior, Droszczak, Górski, Ostrowski, Mycan (71' Izdebski), Babij (77' Wasiak), Athenstadt, Kobusiński (75' Jasiak), Kaczmarczyk (46' Ziętek), Okińczyc

1:0 Kobusiński (23'), 2:0 Okińczyc (30'), 2:1 Niedojad (41'), 2:2 Buryło (43'), 2:3 Buryło (76'), 3:3 Wasiak (85'), 4:3 Okińczyc (90+3')
Athenstadt (Falubaz)
Marcin Celejewski (Żagań)
70

Zagłębie II Lubin - Rekord Bielsko-Biała 1:3
Falubaz Zielona Góra - Lechia Dzierżoniów 4:3
Ślęza Wrocław - Miedź II Legnica 3:2
Gwarek Tarnowskie Góry - Stal Brzeg 1:1
Unia Turza Śl. - BKS Stal Bielsko-Biała 0:1
Stilon Gorzów Wlkp. - Polonia Głubczyce 1:2
Piast Żmigród - KS Polkowice 3:1
Pniówek Pawłowice Śl. - Górnik II Zabrze 4:0
Ruch Zdzieszowice - Skra Częstochowa 2:2


LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
Lechia DDZ 21kwiet18015
Następny mecz
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Skra3466
2.Ślęza Wrocław3464
3.Gwarek3463
4.Stal Brzeg3460
5.Polkowice3459
6.Żmigród3457
7.Zdzieszowice3449
8.Rekord B-B3446
9.Zagłębie II3446
10.Stal B-B3446
11.* LECHIA *3446
12.Stilon3444
13.Pniówek3443
14.Miedź II3441
15.Górnik II3439
16.Turza Śl.3436
17.Falubaz3433
18.Głubczyce3422
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XXXIV Kolejka

16.06.2018 - Godz:18:00
URODZINY
Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.WKS Śląsk JS2869
2.Chrobry II JS2866
3.Polkowice JS2865
4.Miedź II JS2860
5.Academy JS2856
Wojewódzka II Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.JeleniaGóra JM1328
2.Świdnica JM1324
3.Bieniowice JM1323
4.Jawor JM1321
5.Oława JM1316
UKS w Internecie


    
    
    
    

Zapisz Dziecko !