* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Barometr Transferowy
Przychodzą

- K.Śmiałowski [Wznowienie]
- M.Paszkowski [LKS Roztocznik]

Odchodzą

- Paweł Juźwik
- Maciej Łowiecki
- Michał Skaskiewicz
- Bartosz Tomkiewicz
- Jakub Bolisęga
- Kamil Lechocki

Ostatnie Video!
Ślęza - Lechia 2:1


Lechia - Zdzieszowice 1:2


Polkowice - Lechia 3:1


Lechia - Radzionków 1:3



26.12.2018 18:43:50 - Autor: Łukasz Bienias

Podsumowanie jesieni [Senior]

Dwie dawki podsumowań ekip juniorskich za nami, czas na najważniejszy z trzech zespołów w naszym klubie - seniorów występujących w trzeciej grupie III ligi. Jak wszyscy wiemy, jesień była średnio udana, w podsumowaniu postarałem się poszukać przyczyn takiego stanu rzeczy i przyjrzeć się rundzie jesiennej tym razem z innej perspektywy [...]


Przepaść. To słowo określa różnicę w ilości zawodników gotowych do gry i faktycznie wypróbowanych na boiskach naszej trzeciej ligi pomiędzy rezerwami Zagłębia Lubin czy Górnika Zabrze, a klubami pokroju Lechii Dzierżoniów czy Agroplonu Głuszyna. Dlaczego ? Bowiem w tych pierwszych dwóch ekipach jesienią zagrało dwukrotnie więcej piłkarzy, niż dwóch drugich. Ktoś powie, że to porównanie nie jest na miejscu. I będzie miał rację. Podsumowanie jesieni rozpocząłem z premedytacją od tej statystyki. Lechię zawsze cechowała wąska, aczkolwiek wyselekcjonowana kadra zawodnicza. Związane to było i nie ma co tutaj owijać w bawełnę, z możliwościami finansowymi klubu. W minionej rundzie trójkolorowe barwy reprezentowało tylko dziewiętnastu graczy, tyle samo, ile u zupełnego beniaminka z Głuszyny, który w tabeli jest nad nami. Jest to mocno zastanawiający fakt, gdy weźmiemy pod uwagę jakimi środkami finansowymi dzięki zagranicznym transferom dysponuje aktualnie nasz klub. Aby jeszcze pełniej ocenić sytuację, należy wrócić się pamięcią do poprzedniego okna transferowego i spojrzeć za chwilę na letnie. Czy widzicie podobieństwa ? Odpowiedzi chyba nie ma sensu udzielać, bowiem jawi się nam obraz przespanych dwóch ostatnich okresów z możliwością transferowania piłkarzy z opcją "do klubu", natomiast ruchy sprzedażowe to zupełnie inna para kaloszy, o której będzie jeszcze chwila, aby wspomnieć.

Drużynę kolejny sezon prowadzi Zbigniew Soczewski, do pomocy przy transferach w klubie zatrudniono Wiesława Pisarskiego, który miał do Lechii sprowadzić kilku całkiem niezłych zawodników. Można mieć było nadzieje, ale prysnęły one jak bańka mydlana już po pierwszym sparingu, którzy nasi zawodnicy przegrali aż 0:10. Ludzie, którzy się wówczas pojawili, śnili się chyba jeszcze przez kilka tygodni Soczewskiemu po nocach. Zresztą letni okres przygotowawczy różnił się od tych, które miały miejsce do tej pory. Drużyna rozegrała zaledwie trzy test mecze i tylko z rywalami z niższych lig (beniaminek z Gać, Górnik Wałbrzych i Bielawianka), zaliczając sromotną porażkę, wymęczony remis i skromną wygraną. Wyniki, jak wyniki, ale ilość gier towarzyskich rażąco niska, zdecydowanie mniejsza, niż ma to miejsce w przypadku w zasadzie wszystkich ligowych rywali. Jak się dowiedziałem, za organizację sparing partnerów od tego roku odpowiada dyrektor Adam Bagiński. Miejmy nadzieję, że zimą meczów będzie zdecydowanie więcej :-)

Spójrzmy zatem na wspomniane ruchy transferowe klubowych działaczy, bo to wydaje się clue całego problemu nieudanej rundy jesiennej. Z zespołu odeszły główne jej ogniwa : Maciek Tomaszewski zasilił ligowego rywala - Ślęzę Wrocław, najlepszy w historii III-ligowy strzelec Lechii - Damian Niedojad uzyskał awans sportowy i przeszedł do II-ligowego Rozwoju Katowice, jednak kwota uzyskana z transferu rozłożyłaby na łopatki niejednego kibica. W fatalnym stylu rozstano się z Filipem Barskim, którego najpierw przed rozmowami kontraktowymi pożegnano na klubowym medium społecznościowym, później wpis skasowano i po dwóch dniach najlepszego obrońcę ostatnich sezonów w naszym klubie obarczono winą za opuszczenie klubu. Bardzo profesjonalne. Pozostawię bez komentarza, podobnie jak brak rozmów z wyróżniającymi się juniorami starszymi, kończącymi wiek juniora (m.in. Dawid Wasilewski, Kacper Wasilewski czy Paweł Muszyński). Aby być skrupulatnym, dodajmy odejście Marcina Rzepki do LZSu Starowice, Kuby Smutka do Gromu Witków i pożegnanie się z Kacprem Izydorskim, którego zimą ściągnięto, aby zagrał dwie minuty w meczu pucharowym wiosną.

Przyjrzyjmy się zatem przyjściom do naszej drużyny. Było ich pięć. Maciej Łowiecki, który pojawił się w Dzierżoniowie niespodziewanie, grając ostatnio w lubuskiej lidze okręgowej. Jesienią zagrał w Lechii 80 minut w lidze i jak wiemy, już go tutaj nie ma. Drugim zawodnikiem, który przybył do naszej ekipy, a raczej wrócił do macierzy po pobycie w Zagłębiu Lubin był Łukasz Szukiełowicz. Zawodnik, dla którego jednak powrót nie był pierwszym wyborem po rozstaniu się z miedziowymi. Latem najpierw próbował załapać się do brzeskiej Stali, jednak to nie wypaliło i zakotwiczył w Dzierżoniowie. Trzeci nowy zawodnik to Michał Orzechowski. Początkowo bardzo zagubiony, ale z meczu na mecz rozkręcający się i ostatecznie mający za sobą udaną rundę w III lidze. Warto dodać, że był to najdroższy zakup zawodnika od czasów słynnego już w powiecie transferu Seweryna Ślepeckiego z Bielawianki do Lechii ;-) Dwa pozostałe "transfery" to powroty z rocznych wypożyczeń w niższych ligach. Z Bielawianki wrócił Bartek Tomkiewicz, z Zachodu Sobótka Kuba Bolisęga. Tak więc na dobrą sprawę nie pozyskano ani jednego zawodnika z wyższej ligi.

Przechodząc do samych rozgrywek ligowych. Już w pierwszym meczu widać było, że coś w naszej drużynie nie funkcjonuje dobrze. Przegraliśmy otwarcie sezonu z będącą w jeszcze większym rozbiciu personalnym Stalą Brzeg, która później przez wiele kolejek zamykała przecież ligową stawkę. W całym sierpniu zdobyliśmy zaledwie punkt, ale za to ważny punkt w Tarnowskich Górach. Nie było to jednak ani satysfakcjonujące, ani przyjemne, bo powoli zagnieżdżaliśmy się w dole ligowej stawki. Powiew optymizmu przyszedł w pierwszy dzień nowego roku szkolnego, kiedy to wysoko wygraliśmy w odbudowującym się po czerwcowych perypetiach organizacyjno-finansowych Stilonem Gorzów. Jednak wystarczył tydzień, aby ze stanu wysokiej radości, wpaść w głęboki smutek, bowiem w identycznym stosunku, ale ulegliśmy i to u siebie Pniówkowi Pawłowice Śląskie. Temu samemu, z którym jeszcze kilka miesięcy temu walczyliśmy jak równy z równym. Tam jednak nie zasypano gruszek w popiele i latem przeprowadzono mądre transfery, które dały pokaźne efekty jesienią w III lidze. Za chwilę przyszła sromotna porażka w Bielsku-Białej i w przeciągu dwóch tygodni straciliśmy w dwóch meczach aż dziesięć goli. Przełamaniem miał być mecz z Foto-Higieną Gać i tak też było. Trójkolorowi zrewanżowali się za haniebną porażkę w sparingu latem. Nie tylko pewnie wygrali, ale pokazali kawał dobrego futbolu, okraszonego mnóstwem zaangażowania i sportowej złości. Ręce aż same składały się do oklasków, zupełnie jak kilka dni później, gdy przy pełnym stadionie gościliśmy w ramach Pucharu Polski Jagiellonię Białystok. Choć przegraliśmy ten mecz minimalnie 0:1, drużyna miastu i sobie nie przyniosła. Wracając myślami do tego spotkania, cały czas z tyłu głowy stuka myśl, szkoda, że nie wpadło ani razu w tej pierwszej połowie, w której byliśmy po prostu od Jagi lepsi! Na kolejne ligowe zwycięstwo musieliśmy czekać aż miesiąc. W międzyczasie zespół rozgrywał też mecze kolejnej edycji pucharu okręgowego, z którego eliminował najpierw B-klasowicza Górnika Nowe Miasto, później juniorów Polonii-Stali Świdnica oraz przedstawiciela ligi okręgowej - Granit Roztoka, jednocześnie zapewniając sobie awans do wiosennego półfinału tych rozgrywek i realizując zadanie jakby z góry nałożone na przedstawiciela III ligi. Wracając natomiast do ostatniego wygranego jesienią meczu, miał on miejsce w Namysłowie, gdzie swoje spotkania rozgrywa drugi z pokonanych beniaminków - Agroplon Głuszyna. Lechici znów błysnęli, zdobywając cztery gole, ostatecznie wygrywając 4:2. Szkoda jednak, że te zrywy w jesiennych meczach były krótkotrwałe, a postawa w spotkaniach, w których punktowaliśmy, nie przekuwała się na kolejne pojedynki. Tych momentów było jesienią po prostu za mało, ale nie wynikało to z nie wiadomo jakiej słabości drużyny, ale przede wszystkim z braku jakości w kadrze, co oczywiście wiąże się ze wspomnianym wyżej źle zrealizowanym oknem transferowym. Trener Soczewski nie miał za dużego pola manewru i podobnie jak Kostek w juniorach starszych, grał swoim żelaznym, najmocniejszym na daną chwilę zestawieniem. Końcówka rundy była fatalna w naszym wykonaniu, pięć spotkań i pięć porażek zepchnęły drużynę na ostatnie, ex-equo ze Stilonem Gorzów miejsce w tabeli, całe szczęście, że DZPN cofnął decyzję o walkowerze dla Stilonu za mecz ze Stalą Brzeg, bo tak zamykalibyśmy tabelę sami. Oprócz słabych wyników w końcówce mocno szwankowała w zespole chemia. Powszechnie wiadomo, że porażki nie budują szatni, ale od kolegów z drużyny na boisku wymaga się pewnej kultury i szacunku, a niektórzy z nich wyraźnie o tym jesienią zapominali, uważając się widocznie za ważniejszych członków zespołu, z nie wiedzieć jakiego powodu. Cóż, tego nie będziemy rozstrząsać, ale wspomnieć należało, bowiem to po prostu nie przystoi.

Reasumując, runda jesienna w wykonaniu naszego zespołu była słaba. Mieliśmy momenty, ale to wszystko. Widać ogromny brak na szpicy Damiana Niedojada i chyba jeszcze większy na środku obrony Filipa Barskiego, którego próbował zastępować Paweł Słonecki, ale to nie ten poziom, co widział również trener Soczewski, szybko zmieniając jego miejsce na boisku, bo tam wyraźnie sobie nie radził. Brakowało nam powtarzalności w grze i tej zadziorności, którą wykazywaliśmy we wrześniowym pojedynku z Foto-Higieną oraz pierwszej połowie meczu z Jagiellonią. Chłopakom z pewnością nie można odmówić chęci i zaangażowania, ale to też ma swój kres. Piłkarze nie są dziećmi i widzą co się dzieje, nie da się cały czas bić głową w mur. Tutaj potrzebne są konkretne działania w zimie, a nie tylko doraźne ruchy estetyczne. Miejmy nadzieję, że kolejne okienko transferowe nie zostanie po raz kolejny przespane i w rundzie rewanżowej będziemy mogli przykleić naszym zawodnikom miano "rycerzy wiosny". Czego sobie i Wam drodzy kibice życzę.

I jak zwykle rzut okiem na statystyki, których pod dostatkiem znajdziecie w dziale Rozgrywki - Seniorzy. Tam dotyczące całej ligi, każdego zawodnika, drużyny czy sędziego. Zapraszam.





LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
29
Następny mecz
III Liga Grupa 3
XVIII Kolejka

09.03.2019 - Godz:13:00
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice1743
2.Zagłębie II1738
3.Ślęza Wrocław1734
4.Gwarek1730
5.Pniówek1729
6.Rekord B-B1727
7.Górnik II1725
8.Żmigród1725
9.Zdzieszowice1724
10.Miedź II1723
11.Radzionków1722
12.Stal Brzeg1720
13.Gać1718
14.Kluczbork1717
15.Warta Gorzów1716
16.Głuszyna1714
17.* LECHIA *1711
18.Stilon1711
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XVII Kolejka

24.11.2018 - Godz:13:00
URODZINY
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Miedź JS1336
2.Chrobry JS1334
3.Śląsk JS1328
4.Academy JS1323
5.* LECHIA JS *1323
Dolnośląska Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM1432
2.Parasol JM1429
3.Śląsk II JM1428
4.Miedź II JM1424
5.Jawor JM1418
Partnerzy !







III Liga na Facebook