* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
10.11.2018 15:36:23 - Autor: Łukasz Bienias

I wszystko marność ... [40 foto]

Kilkadziesiąt osób na trybunach, wysoka porażka i bardzo słaby styl zespołu. Przegrywamy dziś 0:4 (0:4) z rezerwami zabrzańskiego Górnika, rozgrywając najsłabszy mecz nie tylko w tym sezonie, ale na przestrzeni kilku ostatnich. Całe szczęście, że przyjezdni wyraźnie odpuścili sobie w drugiej połowie, bo mogłoby skończyć się pogromem. Gole dla przyjezdnych zdobyli : Urynowicz 2, R.Wolsztyński i Ryczkowski [...]


Przed meczem można było liczyć na podtrzymanie przez nasz zespół passy zwycięskich meczów z drużyną z Zabrza. Rzeczywistość jednak została brutalnie zweryfikowana. Trójkolorowi dziś nie wyszli z szatni i po kwadransie przegrywali już 0:3 i marzenia o jakichkolwiek punktach uleciały w przestworza.

W zasadzie od pierwszej już akcji dało się zauważyć bardzo bojowe nastawienie rywali, którzy grali bardzo blisko naszych zawodników i przeważali nie tylko fizycznością, ale przede wszystkim cechami wolicjonalnymi. Dzierżoniowianie byli w kompletnym chaosie, a rywale raz po raz punktowali, niczym rasowy bokser w walce. Już w 4 minucie do siatki trafił Rafał Wolsztyński, nawijając obrońcę i pokonując Spaleniaka płaskim uderzeniem w długi róg spoza szesnastki. W odpowiedzi mieliśmy szansę Terpiłowskiego, który ładnie złożył się do wrzutki z prawej strony i oddał mocne uderzenie wolejem, ale wprost w Bielicę. Golkiper gości szybko uruchomił akcję swojego zespołu, niezdecydowany w obronie był pozostający na posterunku Korkuś i szybki Marcin Urynowicz znalazł się w oko w oko ze Spaleniakiem, czego nie omieszkał nie wykorzystać. Ten sam zawodnik w 16 minucie podwyższył na 3:0 dla swojego zespołu po akcji kolegi prawą stroną, wykorzystał podanie na dobieg i mocnym, płaskim uderzeniem po raz trzeci pokonał naszego bramkarza. Trzy gole w kwadrans i fatalna postawa zespołu w tym okresie nie wróżyły niczego dobrego i od tego momentu przed każdą ofensywną sytuacją rywali zastanawialiśmy się czy i tym razem piłka ugrzęźnie w siatce. Niestety, ale tak słabo grającej Lechii nie widzieliśmy już dawno. Kolejne minuty upływały bardzo powoli, dzierżoniowianie wyraźnie męczyli się na boisku, a goście wyglądali na dużo świeższych i z łatwością przedostawali się pod nasze pole karne. To, co dziś na środku obrony grali Słonecki z Korkusiem nie wymaga szerszego komentarza. W 26 minucie rywale trafili po raz czwarty. Piłkę z prawej strony już w polu karnym otrzymał wbiegający Ryczkowski i dopełnił formalności, trafiając do pustej już bramki. Wyglądająca dziś jak ser szwajcarski obrona Lechii raz po raz dopuszczała do bardzo niebezpiecznych sytuacji i w 30 minucie Wolsztyński z ostrego kąta uderzył po długim rogu. Piłka trafiła w wewnętrzną część słupka, ale na całe szczeście nie wpadła do bramki, tylko wróciła do strzelca, ale doskoczyli już defensorzy. Trzy minuty później sam na sam znalazł się Ryczkowski, ale przedobrzył, chcąc minąć Spaleniaka i w ostatniej fazie swojej sytuacji przegrał pojedynek z naszym bramkarzem. Sfrustrowany trener Soczewski już w pierwszej połowie zmienił bocznego obrońcę Paszkowskiego, aby zmienić ustawienie, bo wspomniany środek obrony dziś wyczyniał cuda i wprowadził Szukiełowicza. Jak się później okazało ruch ten był słuszny, bowiem przeciwnicy nie strzelili nam już bramki. W 40 minucie mieliśmy swoją szansę na zdobycie honorowej bramki. Całkiem fajną akcją popisał się Terpiłowski, który bez kompleksów wszedł w pole karne, wygrał pojedynek z obrońcą i szukał w polu bramkowym kolegi. Piłka trafiła w interweniującego Bielicę i rykoszetem wracała w kierunku bramki, ale młody bramkarz gości ostatecznie złapał ją na linii bramkowej. W ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy przewaga rywali nieco zmalała, choć znów to oni mieli dwie dogodne sytuacje, ale tym razem wszystko załatwił swoimi wyjściami Spaleniak.

Ciekawi byliśmy postawy obu zespołów w drugiej części meczu, a głównie przyjezdnych czy nadal będą gonili wynik, czy jednak postawią na spokojną grę od tyłu. Jak się w przekroju całej drugiej połowy okazało, wybrali wariant numer dwa i to była dla nas dobra wiadomość, bowiem że potrafią grać mocno ofensywnie, przekonaliśmy się boleśnie w pierwszej połowie. W 52 minucie meczu mieliśmy drugą bardzo dogodną okazję Terpiłowskiego do zdobycia bramki. Młody zawodnik, który wraz z Orzechowskim byli dziś najjaśniejszymi postaciami zespołu, podprowadził piłkę pod szesnastkę i oddał mocny kontrujący strzał na bramkę. Zmierzającą w światło bramki piłkę wybił jednak końcówką rękawicy na rzut rożny Bielica. W odpowiedzi kolejne sam na sam mieli rywale. Przed obliczem Spaleniaka znalazł się Nowak, ale trafił w naszego bramkarza, dobijać prosił jeszcze Wolsztyński, ale tym razem piłka do siatki nie wpadła. W 55 minucie rywale wyszli z szybką akcją ofensywną, uruchomiony został Nowak i tym razem będąc sam na sam, trafił do siatki. Jednak boczny arbiter sygnalizował pozycję spaloną. 120 sekund później zabrzanie znów trafiają do siatki, jednak tym razem spalony był już mocno ewidentny i gol nie został uznany. Ostatnie pół godziny gry to już mocno wolniejsza gra przeciwników, a gdy zawodnicy trenera Gierczaka już znajdowali się w polu karnym, to mocno kombinowali i byli już tak skuteczni, jak w pierwszej połowie dzisiejszego meczu. Przyjezdni nadal posiadali optyczną przewagę, ale ich akcjom brakowało tego zacięcia, które oglądaliśmy wcześniej. Nasza drużyna jedyne zagrożenie stwarzała tylko po stałych fragmentach. W międzyczasie na boisku pojawił się Tomkiewicz, który zmienił bezproduktywnego dziś w przodzie Bolisęgę. Bartek stanął przed szansą na zmniejszenie rozmiarów porażki w 76 minucie, otrzymawszy idealną piłkę w tempo od Szydziaka zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, mając przed sobą tylko golkipera gości i ostatecznie próbę uderzenia zablokował powracający obrońca. Jak wspomniałem, dziś najaktywniejsi w naszym zespole byli zdecydowanie Michał Orzechowski, który harował między jednym a drugim polem karnym oraz Ernest Terpiłowski z przodu, który jako jedyny w zasadzie starał się ciągnąć w kierunku bramki i stwarzał zagrożenie przed polem karnym gości. W końcówce spotkania futbolówka wpadła w końcu do siatki rywali, ale podobnie jak to było dwukrotnie w przypadku zabrzan na początku drugiej połowy, mieliśmy pozycję spaloną. W 90 minucie potężnej bomby spróbował jeszcze z 30 metrów Orzechowski, ale piłka minęła bramkę rywali. Ostatecznie mecz kończy się wysoką i zasłużoną wygraną gości 4:0.

Fot. Karol Michniewicz

Spaleniak - Paszkowski (38' Szukiełowicz), Słonecki, Korkuś, Orzechowski, Pietkiewicz, Buryło, Borowy, Terpiłowski, Szydziak, Bolisęga (65' Tomkiewicz)

Bielica - Wiśniewski (81' Pawłowski), Wolniewicz, Surowiec, Biedrzycki, Nowak (74' Kiklaisz), Ryczkowski (46' Baran), Olszewski, Urynowicz, Smuga (85' Żagiel), R.Wolsztyński

0:1 Wolsztyński (4'), 0:2 Urynowicz (9'), 0:3 Urynowicz (16'), 0:4 Ryczkowski (26')
Buryło [Lechia] oraz Surowiec [Górnik II]
Paweł Łapkowski [LZPN - Świebodzin]
76

Rekord Bielsko-Biała - MKS Kluczbork 1:1
Zagłębie II Lubin - Piast Żmigród 2:0
Lechia Dzierżoniów - Górnik II Zabrze 0:4
Ruch Zdzieszowice - Górnik Polkowice 0:4
Stal Brzeg - Agroplon Głuszyna 2:0
Stilon Gorzów - Pniówek Pawłowice Śl. 0:4
Ślęza Wrocław - Ruch Radzionków 3:0
Gwarek Tarnowskie Góry - Foto-Higiena Gać 2:1
Miedź II Legnica - Warta Gorzów 1:2





LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
DSC05612
Następny mecz
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice1743
2.Zagłębie II1738
3.Ślęza Wrocław1734
4.Gwarek1730
5.Pniówek1729
6.Rekord B-B1727
7.Górnik II1725
8.Żmigród1725
9.Zdzieszowice1724
10.Miedź II1723
11.Radzionków1722
12.Stal Brzeg1720
13.Gać1718
14.Kluczbork1717
15.Warta Gorzów1716
16.Głuszyna1714
17.* LECHIA *1711
18.Stilon1711
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XVII Kolejka

24.11.2018 - Godz:13:00
URODZINY
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Miedź JS1336
2.Chrobry JS1334
3.Śląsk JS1328
4.Academy JS1323
5.* LECHIA JS *1323
Dolnośląska Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM1432
2.Parasol JM1429
3.Śląsk II JM1428
4.Miedź II JM1424
5.Jawor JM1418
Partnerzy !







III Liga na Facebook