* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Ostatnie Video!
Rekord - Lechia 6:1

[PP] Górnik NM - Lechia 0:2

 
Lechia - Pniówek 1:4

Stilon - Lechia 1:4






Jesień w skrócie
22.09 F-H Gać (D)
26.09 [PP] Jagiellonia (D)
29.09 Warta Gorzów (W)
06.10 Żmigród (D)
20.10 Głuszyna (W)
27.10 Radzionków (D)
03.11 Polkowice (W)
10.11 Górnik II (D)
17.11 Zdzieszowice (D)
24.11 Ślęza (W)
09.06.2018 20:05:11 - Autor: Łukasz Bienias

Demony powróciły. Tylko remis. [3 video + 75 foto]

I jak tu nie być rozgoryczonym. Lechici rozegrali dziś bardzo dobre spotkanie, byli lepsi od Gwarka, ale moment nieuwagi, podobnie jak chociażby w meczu ze Skrą, kosztował ich utratę dwóch punktów. Ostatecznie padł remis 2:2 (1:0), ale możemy sobie pluć w brodę, bowiem w końcówce mieliśmy poprzeczkę, "pudło" Smutka z metra, a także ogromny "wielbłąd"arbitra [...]


Stawką meczu było podtrzymanie nadziei gości na wygranie rozgrywek, bowiem beniaminek z północnej części Górnego Śląska miał tylko punkt straty do lidera z Częstochowy. Gospodarze natomiast zapewnili sobie dwa tygodnie wcześniej utrzymanie i grają już tylko i aż o jak najlepsze miejsce w rozgrywkach oraz meczowe premie. Mecz zapowiadał się bardzo atrakcyjnie i w rzeczywistości taki był.

Pojedynek mógł rozpocząć się bardzo niedobrze, bowiem szarżującego w naszym polu karnym Sebastiana Pączko w ostatniej chwili zatrzymał Maciej Tomaszewski. W odpowiedzi dobra ofensywna akcja Paszkowskiego, który dorzuca z boku do Niedojada, ten jednak jest bacznie pilnowany przez obrońców gości. Chwilę potem Szydziak ściągnął na siebie uwagę obrońców, jednocześnie odwracając ją od Niedojada. Ten otrzymawszy piłkę uderza z woleja na bramkę, mocno, ale nad poprzeczką. Jednak w siódmej minucie mamy już 1:0 dla Lechii. Pierwszy błąd obrony Gwarka, nieuwaga defensywy, która zostawiła ponownie Niedojadowi trochę miejsca, a ten mając nieco swobody w polu karnym z najbliższej odległości pokonuje Wiśniewskiego uderzeniem w długi róg! Gol wyraźnie podrażnił rywali, którzy rzucili się do odrabiania strat, aktywny w przodzie był doświadczony Dawid Jarka. Skoro goście nieco się otworzyli, dzierżoniowianie mogli grać to, co lubią najbardziej, czyli kontry z udziałem błyskotliwego Marcina Buryło. I tak też było w 18 minucie. Piękny przerzut na prawe skrzydło, gdzie na pełnej szybkości dobiega do piłki kapitan Lechii, Buryło! Prowadzi piłkę w pole karne, przekłada sobie na drugą nogę, ale jego dość lekki strzał broni Wiśniewski. Próbę dobicia piłki zalicza Niedojad, ale 'obija' bramkarza i wywalcza rzut rożny dla swojej drużyny. W odpowiedzi Gwarek, a w ostatniej chwili zespół ratuje Pietkiewicz. Pięć minut później mający "swój dzień" Niedojad był bardzo bliski podwyższenia prowadzenia. Otrzymał świetne podanie z lewej strony od Juźwika, które próbował wykończyć wślizgiem, ale pomylił się minimalnie. Najgroźniejsza jak do tej pory akcja rywali miała miejsce w 28 minucie, gdy Dzido urwał się naszym defensorom, otrzymał kapitalną wrzutkę z wolnego od Pacha, uderzył głową i wszyscy odprowadzali piłkę wzrokiem, jednak ta minęła na szczęście naszą bramkę. W dalszej części spotkania obraz gry nie zmienia się, choć nie jest już tak dynamicznie, jak w pierwszych dwóch kwadransach. Obie drużyny dochodzą do 20 metra i tam kończą swoje akcje. W samej końcówce przyjezdni mogli wyrównać, jednak przytomnością i refleksem w polu karnym wykazał się Paweł Juźwik, gdy w ostatniej chwili końcówką stopy dosłownie ściągnął piłkę zmierzającą do Sławomira Pacha. Do przerwy Lechici prowadzą 1:0, co zapowiadało niemałe emocje w drugiej części gry.

Jednakże ku zdziwieniu obecnych dziś kibiców, Gwarek nie rzucił się wszystkimi siłami do odrabiania strat. Trzeba też przyznać, że w pierwszym kwadransie po wyjściu z szatni na za wiele nie pozwalali rywalom trójkolorowi, którzy kontrolowali przebieg wydarzeń. Pojedyncze zrywy w ofensywie Juraszczyka i Pacha zostały dość szybko stłumione. Natomiast im dalej w las, tym więcej działo się po drugiej stronie. Najpierw Wiśniewski dalekim wyjściem poza bramkę uratował swój zespół przed naporem Niedojada, ale już dwie minuty później musiał skapitulować. Najlepszy strzelec Lechii w tym sezonie z łatwością minął rywala w polu karnym, drugi już zostawił nogę, na którą nadział się "Koń". Arbiter nie miał złudzeń. Jedenastka, którą pewnie wykorzystał sam poszkodowany. Po godzinie gry prowadzenie 2:0 dla niektórych mogło wydawać się zaskakujące, ale boiskowe wydarzenia pokazywały wyraźnie, że Lechici wygrywają zasłużenie. Rywale mocno oszołomieni takim obrotem sprawy dochodzili do siebie jeszcze kilka dobrych minut, zanim ponownie rozpoczęli grać swoje. Mieliśmy okres spokojnej gry z obu stron, przedzielony dwiema akcjami po każdej ze stron, jednak nie zakończonych nawet celnymi strzałami. Do fatalnej w skutkach sytuacji doszło w 74 minucie. Rywale wykonywali rzut z autu, piłka została podana bardzo daleko, za rywalem nie zdążył Pietkiewicz i jeszcze przed polem karnym łapał rywala, którego ostatecznie powalił już w obrębie szesnastego metra. Sędzia nie wahał się ani sekundy, podyktował drugą w tym meczu jedenastkę, tym razem dla gości, którą równie pewnie wykorzystał Pach. Gol kontaktowy ożywił grę gości, na tyle, że już po kolejnych 60 sekundach mieli remis. Fatalne wyprowadzenie piłki przez nasz zespół, Pączko otrzymuje piłkę w uliczkę i pomimo asysty Barskiego wyczekuje do końca Spaleniaka i patrzy, który róg zostawi wolny. Ostatecznie zdecydował się na uderzenie w lewy, a futbolówka ugrzęzła w siatce. Niesamowite dwa ciosy, które kompletnie odwróciły losy meczu. Już nie pierwszy raz w tym sezonie szwankuje u naszych zawodników psychika. Dzierżoniowianie jednak bardzo szybko się pozbierali, na szczęście. Dwie minuty po stracie gola przed kapitalną szansą, bo dynamicznej akcji zespołu, stanął Niedojad, huknął w kierunku bramki, ale piłka zatrzęsła jedynie poprzeczką. Rywale odpowiedzieli kontratakiem i po sytuacji stykowej w polu karnym domagali się kolejnego rzutu karnego, jednak tym razem sędzia Urban pozostał niewzruszony, choć dyktując karnego raczej mógłby się później wybronić. Nie minęło kilka minut, a w środkowej części boiska doszło do spięcia pomiędzy Borowym i Pachem. Najpierw grający drugi trener Lechii łapie rywala, nie pozwalając mu wyprowadzić piłki, ten poirytowany odpychając uderza naszego zawodnika. Na boisku zakotłowało się przez moment, ale po chwili piłkarz Gwarka ujrzał słuszną czerwoną kartkę, a zawodnik Lechii żółtą. Duże emocje mieliśmy w końcówce spotkania. Jednak szansa, którą w 89 minucie zmarnował Kuba Smutek, będzie mu się śniła jeszcze bardzo długo. Stał sam na długim słupku, otrzymał piłkę, która przeszła pole bramkowe i wystarczyło przyłożyć stopę. Piłka niestety przeskoczyła mu nad butem i zamiast gola, po trybunach rozległ się jęk zawodu. Byłoby po meczu. Lechici do samego końca walczyli o wygraną. W doliczonym czasie gry doszło do sytuacji, która rozsierdziła naszych zawodników, szkoleniowców oraz kibiców. Szydziak otrzymał piłkę z głębi pola, którą próbował okiełznać rywal, uczynił to na tyle nieporadnie, że skrzydłowy Lechii przejął futbolówkę i pomknął ku bramce. Niestety nie wiedzieć czemu boczny arbiter flaguje pozycję spaloną ... Przepychankom słownym przy linii bocznej nie było końca, bowiem nikt nie mógł pogodzić się z tą krzywdzącą decyzją. Ostatecznie gra została wznowiona, ale wynik się już nie zmienił. Lechici zremisowali dziś z Gwarkiem Tarnowskie Góry 2:2. Przed meczem remis każdy wziąłby w ciemno, jednak po wydarzeniach dzisiejszego spotkania można śmiało stwierdzić, że dzierżoniowianie bardziej stracili dziś dwa, niż zdobyli jeden punkt. Szkoda, bowiem zasłużyli dziś na wygraną.


Fot. Maciej Salamon & Karol Michniewicz

Spaleniak - Barski, Paszkowski (86' Smutek), Słonecki, Jóźwik, Pietkiewicz, Tomaszewski, Borowy, Buryło, Szydziak, Niedojad

Wiśniewski - Cymerys, Juraszczyk (65' Konieczny), Dyląg, Dzido, Cholerzyński (65' Górka), Timochina, Śliwa, Pączko, Pach, Jarka

1:0 Niedojad (6'), 2:0 Niedojad (61' k.), 2:1 Pach (75' k.), Pączko (76')
Paszkowski, Tomaszewski, Szydziak, Borowy (Lechia) oraz Juraszczyk, Wiśniewski (Gwarek)
Pach (82' niesportowe zachowanie)
Andrzej Urban (Lubań)
190

Pniówek Pawłowice Śl. - Ruch Zdzieszowice 0:0
Górnik II Zabrze - Falubaz Zielona Góra 3:4
Lechia Dzierżoniów - Gwarek Tarnowskie Góry2:2
Stal Brzeg - Piast Żmigród 1:1
KS Polkowice - Zagłębie II Lubin 0:1
Rekord Bielsko-Biała - Ślęza Wrocław 0:1
Miedź II Legnica - Unia Turza Śl. 2:1
BKS Stal Bielsko-Biała - Stilon Gorzów Wlkp. 1:1
Polonia Głubczyce - Skra Częstochowa 0:4







LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
DSC02341
Następny mecz
III Liga Grupa 3
IX Kolejka

22.09.2018 - Godz:16:00
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice821
2.Pniówek817
3.Zagłębie II817
4.Gwarek814
5.Ślęza Wrocław814
6.Żmigród813
7.Miedź II812
8.Zdzieszowice812
9.Rekord B-B812
10.Górnik II811
11.Głuszyna89
12.Kluczbork89
13.Gać88
14.Radzionków88
15.Warta Gorzów86
16.Stal Brzeg86
17.* LECHIA *84
18.Stilon84
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
VIII Kolejka

16.09.2018 - Godz:14:00
URODZINY
Wojewódzka I Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Chrobry JS412
2.Miedź JS49
3.* LECHIA JS *49
4.Ślęza JS49
5.Śląsk JS47
Wojewódzka II Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM515
2.Miedź II JM510
3.Parasol JM510
4.Oława JM57
5.Jawor JM57
Partnerzy !







III Liga na Facebook