* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Główny Partner

Ostatnie Video!

[PP] Roztoka - Lechia 0:5


Lechia - Piast 1:2


[PP] Świd. Jun. - Lechia 2:7


Lechia - Gać 3:1






1:1




Data : 25.08.2018 Godz. 17:00

Sędzia: Łukasz Groń Widzowie: 300



Przed meczem remis bralibyśmy w ciemno, po spotkaniu jest jednak jakiś niedosyt, bowiem sprawialiśmy lepsze wrażenie od rywali, choć w 90 minucie mieliśmy też sporo szczęścia, gdy arbiter nie podyktował jedenastki za zagranie ręką Jóźwika w polu karnym, o czym w dalszej części opisu spotkania :

Po dzisiejszym meczu w Tarnowskich Górach nastroje są nieco lepsze. Nasz zespół w końcu zapunktował, ale jednak nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli bez zwycięstwa. Wrażenia po pojedynku Gwarek-Lechia są jednak bardziej pozytywne, aniżeli po poprzednich trzech przegranych spotkaniach ligowych. W przekroju całego meczu Lechici byli mimo wszystko zespołem o tyle lepszym, o ile drużyną, której bardziej się chciało. Gospodarze grali dziś na stojąco, szybko zdobyli gola i na drugą połowę już w zasadzie nie wyszli, co ich zgubiło.

Początek meczu na stadionie przy Wojska Polskiego to dość nudne widowisko, żadna ze stron nie kwapiła się do szaleńczych ataków, dzierżoniowianie schowani za podwójną gardą wyczekiwali swoich szans w kontrach, jednak okazji do nich raczej nie było. Klops wydarzył się w 15 minucie, gdy gospodarze mieli stały fragment gry. Dobrze bita piłka trafiła na głowę niepilnowanego Oziębały i ten skierował ją do siatki. Prowadzenie nieco wybiło z rytmu miejscowych, którzy zdecydowanie spuścili z tonu. Odkryć musieli się przyjezdni, nie było innego wyjścia. Bardzo aktywny był dziś na prawej flance Buryło, któremu jednak brakowało kolegów w ofensywie do wykończenia jego akcji. W jednej z sytuacji Marcin sam zdecydował się na uderzenie w krótki róg, czym mógł zaskoczyć Wiśniewskiego, ale ten instynktownie zbił futbolówkę na rzut rożny. Natomiast piłkarze Gwarka jedyne poważniejsze zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry, z których jednak nic nie wynikało. Dzierżoniowianie też oprócz wspomnianego strzału kapitana nie oddali celnych uderzeń na bramkę gospodarzy. Do przerwy prowadzili zatem miejscowi.

Więcej działo się jednak w drugiej części meczu. Głównie za sprawą naszego zespołu, który był żywszy i musiał gonić wynik. Już na samym początku ciekawą akcją lewą stroną popisał się Lechocki, dograł na 13 metr do nabiegającego Buryły, ten uderzył z pierwszej piłki, ale futbolówka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Gospodarzom gra zupełnie się nie kleiła, nawet będący w środku Pach spowalniał akcje Gwarka i ofensywni piłkarze nie mieli wielu okazji do strzałów, a jeżeli już do nich dochodziło, to nie trafiały one w światło bramki. Dziesięć minut po wznowieniu gry po jednym z kontaktów na ziemię padł Bolisęga, zawodnik poważnie ucierpiał i musiał opuścić plac gry, trzymając się za kolano w objęciach Terpiłowskiego, który pełnił dziś rolę masażysty. W jego miejsce pojawił się Tomkiewicz. Ten zawodnik nadał drużynie szczególnie z przodu sporo dynamizmu. Pięć minut po swoim wejściu asystował przy golu Szydziaka. Samą akcję w środku rozpoczął szybkim wprowadzeniem Pietkiewicz, zagrał w tempo do Bartka, a ten płaskim podaniem wzdłuż pola karnego obsłużył "Szydzia", któremu nie pozostało nic innego, jak wpakować piłkę do siatki. Mecz otworzył się na nowo. Gwarek widocznie niewzruszony sytuacją jak dreptał, tak dreptał po boisku nadal. Nic nie dały zmiany przeprowadzone przez trenera Górecko, a nasz zespół poczynał sobie co raz śmielej i ewidentnie pachniało drugim golem. Przed szansą na wyprowadzenie nas na 2:1 stanął ponownie Szydziak, ale jego uderzenie zmierzające pod poprzeczkę, z najwyższym trudem obronił Wiśniewski. Miejscowi obudzili się dopiero w końcówce. Najpierw przepięknie lewą nogą uderzył wprowadzony Juraszczyk, a zmierzająca w okienko bramki piłka zakończyła swój lot ku nieszczęściu miejscowych kibiców jedynie na słupku. Później, już w doliczonym czasie gry miała miejsce kontrowersja, w której zawodnicy gospodarzy domagali się rzutu karnego. Piłkę uderzał głową Jarka, a ta trafiła w rękę Jóźwika i zablokowała jej lot w kierunku bramki. Nasi przeciwnicy razem z ławką rezerwowych mocno protestowali, ale na wiele się to nie zdało, bowiem gwizdek arbitra milczał. Jeżeli już jesteśmy przy protestach, to w 69 minucie sędzia Łukasz Groń wysłał na trybuny trenera Lechii Zbigniewa Soczewskiego, który jego zdaniem w zbyt wyraźny sposób domagał się swoich racji i jak stwierdził "przeszkadzał mu w prowadzeniu meczu". Tak więc ostatnie 20 minut nasz trener dyrygował zespołem z pobliskiego tarasu. Całe szczęście, że gospodarze już gola nie zdobyli i mogliśmy odetchnąć z ulgą, szczególnie po sytuacji z ręką. Arbiter zagwizdał po raz ostatni po 4 doliczonych minutach i mogliśmy cieszyć się z pierwszego punktu w sezonie.

Wszak nie jest to zwycięstwo, ale punkt zdobyty na trudnym terenie, z zawsze niewygodnym rywalem, w całkiem niezłym stylu musi cieszyć i cieszy. Oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi meczami, bo tak, jak piszę od początku sezonu, każdy kolejny mecz wygląda w naszym wykonaniu lepiej. Miejmy nadzieję, żę po punkcie przyjdzie pora na trzy oczka. Tego sobie i wam życzę.



LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
05
Następny mecz
III Liga Grupa 3
XII Kolejka

20.10.2018 - Godz:14:00
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice1127
2.Zagłębie II1123
3.Ślęza Wrocław1121
4.Gwarek1120
5.Żmigród1119
6.Zdzieszowice1118
7.Pniówek1118
8.Miedź II1118
9.Rekord B-B1116
10.Górnik II1114
11.Radzionków1114
12.Głuszyna1112
13.Kluczbork1212
14.Gać1111
15.Stilon1110
16.Warta Gorzów1210
17.* LECHIA *118
18.Stal Brzeg117
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XI Kolejka

06.10.2018 - Godz:16:00
URODZINY
Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Miedź JS821
2.Chrobry JS819
3.* LECHIA JS *817
4.Academy JS816
5.Śląsk JS816
Dolnośląska Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM923
2.Miedź II JM919
3.Parasol JM917
4.Jawor JM914
5.Śląsk II JM913
Partnerzy !







III Liga na Facebook