* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Główny Partner

Ostatnie Video!

Polkowice - Lechia 3:1


Lechia - Radzionków 1:3


Agroplon - Lechia 2:4








[PP] Roztoka - Lechia 0:5


Lechia - Piast 1:2


1:0




Data : 16.05.2018 Godz. 17:00

Sędzia: Damian Czukiewski Widzowie: 115



Z trzema oczkami kończymy arcyważny mecz z Unią Turza Śląska, gola na wagę trzech punktów zdobył niezawodny Marcin Buryło. Lechici grali ambitnie, ale mocno się męczyli, szczególnie w drugiej połowie, dowieźli jednak, korzystny wynik do końca. Jubileuszowy 150. mecz rozegrał Patryk Paszkowski. Fatalne decyzje arbitra wprowadziły dużo nerwowości, do tego stopnia, że na trybunach wylądował Zbigniew Soczewski [...]


Przed meczem sytuacja obu zespołów w tej części zespołu okazała się dość podobna, z tą różnicą, że Unia ma już nóż na gardle i każda strata punktów może ją kosztować pożegnanie się z rozgrywkami, Lechici mając jesienny zapas punktów są w bardziej komfortowej sytuacji, jednak zaledwie dziesięć punktów w dziesięciu meczach to nie jest szczyt marzeń trenera i zapewne samych zawodników. Kilka godzin przed pojedynkiem w mediach społecznościowych ukazała się informacja, że władze klubu spod Wodzisławia odwołały z funkcji trenerów Józefa Dankowskiego i Marka Kostrzewę, a więc zespół w Dzierżoniowie radzić sobie musiał bez opieki szkoleniowca. Nie mogło to pozytywnie wpłynąć na morale zespołu walczącego o utrzymanie.

Mecz rozpoczął się od dobrej okazji gości, gdy Hanzel otrzymał piłkę z prawej strony, ale w ostatniej fazie nie sięgnął jej na szczęście dla Spaleniaka. Trzy minuty później kapitalną okazję miał Niedojad. Po krótko rozegranym rzucie rożnym, piłka wraca do Pietkiewicza, ten podał wzdłuż bocznej linii do Szydziaka, on z łatwością mija bocznego obrońcę i podniósł delikatnie piłkę do główki Niedojadowi! Bramkarz intuicyjnie wybił ją przed siebie, ale nikt z Lechii nie zamknął akcji! Była to bardzo dobra szansa na objęcie prowadzenia! W następnych kilkunastu minutach dało się zauważyć osiągnięcie optycznej przewagi przez nasz zespół. Kilka akcji, stałych fragmentów gry, jednak bez precyzyjnego zakończenia. Po tych nieudanych próbach nasza drużyna nieco się cofnęła, oddając pole przyjezdnym, którzy w bardzo podobny i niefrasobliwy sposób starali się szturmować bramkę Spaleniaka. W 26 minucie Unici mieli doskonałą okazję na pierwszego gola. Przebojowy rajd od połowy Sławomira Musiolika, zakończony strzałem z 16. metra! Obrona całkowicie odpuściła tego zawodnika, a ten był bardzo bliski pokonania Spaleniaka! Mocne uderzenie tuż obok prawego słupka golkipera gospodarzy! Trzy minuty później znów turzanie w natarciu i Gładkowski po zagraniu Hanzela nie trafia do pustej bramki ! Dzierżoniowianie zostali zepchnięci dość głęboko, jednak ani dokładnie bite przez Dariusza Pawlusińskiego stałe fragmenty, ani szarże bardzo aktywnego dziś w ofensywie gości Musiolika nie przyniosły efektu. Lechici starali się grać swoje, jednak na boisku panowało dziś sporo niedokładności w ich poczynaniach, na co głośno reagował trener Zbigniew Soczewski. Z pewnością nie można odmówić naszej drużynie zaangażowania, które w końcowej fazie pierwszej części meczu przyniosło skutek. Najpierw kombinacyjnie próbował grać Buryło z Borowym, później do duetu dołączył się Niedojad. Połowa miała się ku końcowi, gdy zaczęło się dziać pod bramką Pasia. Najpierw po dalekim wyrzucie z autu futbolówkę na linii złapał golkiper gości, a minutę później możemy cieszyć się z prowadzenia trójkolorowych. Piłka trafia pod nogi Damiana Niedojada, który jako najlepszy strzelec drużyny ściąga na siebie uwagę obrony, ale napastnik Lechii widzi na dogodniejszej pozycji kapitana – Marcina Buryło, oddaje mu piłkę w tempo po ziemi na lewe skrzydło, a ten nie wahając się – technicznym strzałem pokonuje dobrze spisującego się jak dotąd Piotra Pasia! Lechici wyraźnie odetchnęli, ale nadal musieli mieć się na baczności, bowiem dwie ostatnie akcje należały do Unii, w których najpierw Gładkowski, a po chwili Musiolik bliscy byli wyrównania. Do szatni schodzimy w dobrych nastrojach.

Po przerwie obraz gry zasadniczo nie zmienił się, no może z tą różnicą, iż po naszej drużynie widać było jak na dłoni wyczerpanie mnogością spotkań rozgrywanych co trzy dni, a co za tym idzie wiele niedokładności w rozgrywaniu piłki i wyczekiwaniu końcowego gwizdka. Drugą część meczu lepiej rozpoczęli goście. Najpierw sytuację ratuje w ostatniej chwili Korkuś, następnie Lechitów ratuje poprzeczka po strzale głową Gładkowskiego. Grę gości na chwilę przerwała akcja, w której Niedojad mógł podwyższyć na dwa do zera, jednak w 60 minucie zatrzymaliśmy oddech, gdy po zakręconej piłce od Pawlusińskiego w polu karnym nastąpiła chwila dezorientacji i przez 2-3 sekundy nikt nie doskoczył do bezpańskiej piłki. Ostatecznie najwięcej zimnej krwi zachował Pietkiewicz i wyjaśnił sytuację. Minutę później prawdziwym kunsztem popisał się Spaleniak, który kapitalną robinsonadą sparował piłkę, lecącą w okienko jego bramki. Zmiana Terpiłowskiego, podobnie jak w ostatnim meczu u siebie, wniosła nieco ożywienia w ofensywne poczynania naszej drużyny i przez kilka minut to gospodarze byli dominującą stroną w tym spotkaniu, szkoda, że bez zdobyczy bramkowej. W 70 minucie jednak szczęścia próbował Dariusz Pawlusiński, uderzył tyle mocno, co dokładnie. Futbolówka zmierzała w okolice spojenia, a były gracz Cracovii pomylił się na nasze szczęście o milimetry. Do kuriozalnej sytuacji dochodzi w 78 minucie. Aktywny dzisiejszego dnia Terpiłowski zostaje brutalnie sfaulowany - atak prostą nogą na kostkę. Rywal wyraźnie spóźnił swoją decyzję, ale i w końcowej fazie nie cofnął nogi. To powinna być czerwień, bez dwóch zdań. Arbiter dzisiejszego meczu, Pan Czukiewski, pokazał tylko kartonik żółty, co wywołało mnóstwo nerwów. Sytuacja miała bowiem miejsce niedaleko ławki rezerwowych i głównej trybuny. Działo się na tyle dużo, że sędzia wyrzucił na trybuny trenera Soczewskiego, a żeby tego było mało, zwrócił mu uwagę, aby opuścił ... strefę techniczną. Ciekawe, skoro był już za płotem odgradzającym plac gry od trybun. Końcówka meczu zapowiadała się więc mocno nerwowo. W 84 minucie świetny kilkudziesięciometrowy kross Borowego do Terpiłowskiego. Młody zawodnik Lechii opanowuje piłkę i ścina w kierunku bramki Pasia. Do Lechity dobiega jeszcze obrońca, ale pomimo to, strzał w kierunku krótkiego słupka zostaje oddany. Szkoda, że dobrze interweniował Paś, bowiem gol 17-latkowi dziś się należał. W samej końcówce oglądaliśmy dużo brzydkiej gry okraszonej faulami, a w doliczonych sześciu minutach dzierżoniowianie już tylko się bronili. Unici postawili wszystko na jedną kartę, jednak zagrywki na tzw. "aferę" niewiele im dały i w końcu po długim oczekiwaniu, mecz został zakończony, a trzy punkty zostały w Dzierżoniowie. Bardzo ważne trzy punkty, dodajmy.

Dziś w drugiej połowie na boisku pojawił się Patryk Paszkowski. Boczny obrońca Lechii rozegrał dziś 150. oficjalny ligowy mecz. Gratulacje.

Fot. Karol Michniewicz & Maciej Salamon

LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
70
Następny mecz
III Liga Grupa 3
XVI Kolejka

17.11.2018 - Godz:13:00
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice1537
2.Zagłębie II1532
3.Ślęza Wrocław1531
4.Gwarek1527
5.Pniówek1525
6.Rekord B-B1524
7.Miedź II1522
8.Żmigród1522
9.Górnik II1521
10.Radzionków1521
11.Zdzieszowice1521
12.Stal Brzeg1519
13.Kluczbork1617
14.Gać1514
15.Głuszyna1513
16.Warta Gorzów1613
17.* LECHIA *1511
18.Stilon1510
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XV Kolejka

10.11.2018 - Godz:13:00
URODZINY
Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Miedź JS1233
2.Chrobry JS1231
3.Śląsk JS1228
4.Academy JS1220
5.* LECHIA JS *1220
Dolnośląska Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM1332
2.Parasol JM1326
3.Śląsk II JM1325
4.Miedź II JM1324
5.Jawor JM1315
Partnerzy !







III Liga na Facebook