* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Ostatnie Video!
Zagłębie II - Lechia 4:2





Lechia - Stal 1:2



SEZON 2017/2018

Piast - Lechia 2:1



Jesień w skrócie
04.08 Stal Brzeg (D) 1:2
11.08 Zagłębie II (W) 2:4
18.08 Miedź II (D)
25.08 Gwarek (W)
29.08 Kluczbork (D)
01.09 Stilon (W)
08.09 Górnik II (D)
15.09 Rekord (W)
22.09 F-H Gać (D)
26.09 Jagiellonia [PP]
29.09 Warta Gorzów (W)
06.10 Żmigród (D)
20.10 Głuszyna (W)
27.10 Radzionków (D)
03.11 Polkowice (W)
10.11 Pniówek (D)
17.11 Zdzieszowice (D)
24.11 Ślęza (W)
1:0




Data : 12.08.2017 Godz. 17:00

Sędzia: Paweł Niewiadomski Widzowie: 300



Przed pojedynkiem ze Ślęzą Wrocław zawodnicy trenera Soczewskiego mieli byli bardzo mocno zdeterminowani i skoncentrowani na jednym celu - wygranej. Pechowa porażka 1:2 w pierwszym wyjazdowym meczu w Lubinie z zespołem naszpikowanym graczami z ekstraklasy ujmy nie przynosi, ale wtedy zasłużyliśmy przynajmniej na remis. Mogliśmy i byliśmy optymistycznie nastawieni przed pojedynkiem z 1 KS Ślęza Wrocław, bowiem nasza gra wyglądała dobrze i rokuje na lepsze występy w dalszej części sezonu. W składzie dwie zmiany, na ławce usiadł młody Tomaszewski, w jego miejsce wszedł Mariusz Krupnik oraz Paweł Słonecki, którego zastąpił Patryk Paszkowski.

Nasze przedmeczowe oczekiwania wobec postawy zespołu sprawdziły się. Trójkolorowi dość szybko zdobyli optyczną przewagę, w czym pomogli goście, którzy cofnięci na swojej połowie nastawili się na grę z kontry. Pierwszy gol dla nas mógł paść już w 6. minucie, gdy niefrasobliwie zachował się młody golkiper Ślęzy, wypuszczając piłkę z rąk, jednak strzał Korkusia nie był precyzyjny. Gdy w 19 minucie bardzo ciekawie rozegraliśmy rzut wolny, faulowany w polu karnym był Szydziak. Do jedenastki podszedł Niedojad, zazwyczaj pewny egzekutor i ... przestrzelił. Zmienił swoje miejsce wykonywania karnych i piłka poszybowała nad poprzeczką. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Pięć minut później radowaliśmy się z prowadzenia. Ponownie rzut wolny, dokładna wrzutka Pietkiewicza, Niedojad uciekł obrońcy i głową przedłużył lot piłki, a że Idziorek zbyt szybko opuścił swoją bramkę, piłka zatrzepotała w siatce. Ślęza nieco otrzeźwiała po utracie bramki, choć nadal stroną, która dyktowała warunki gry byli Lechici. W końcówce pierwszej połowy Ślęza głownie za sprawą aktywnego Matusika, pozyskanego latem z rezerw Śląska Wrocław częściej pojawiała się w okolicach naszego pola karnego. Wrocławianie stworzyli też wtedy najgroźniejszą dotychczas swoją sytuację. Kąśliwy i lecący w światło bramki strzał głową oddał Traczyk, jednak będący w dobrej dyspozycji Spaleniak ładną paradą zapobiegł utracie bramki. Do szatni schodziliśmy z prowadzeniem i po dobrych trzech kwadransach w naszym wykonaniu.

Początek drugiej części gry mógł być wymarzony. Blisko szczęścia był Grzesiek Borowy, ale Idziorek równie dobrze interweniował w bramce. Chwilę później coś jakby stanęło. Na boisku w barwach Ślęzy pojawiło się dwóch nowych zawodników : Kluzek oraz Stempin i to oni wnieśli jakość, której brakowało w pierwszej części spotkania zespołowi Grzegorza Kowalskiego. Trójkolorowi grali słabo, nie porozumiewali się między sobą i w zasadzie tylko kwestią czasu było, kiedy, grająca już ofensywny futbol Ślęza, wpakuje piłkę do siatki. W końcu goście dopięli swego, po wrzutce z prawej strony piłka trafiła do Niewiadomskiego, który umieścił ją w siatce, jednak boczny arbiter był przekonany o pozycji spalonej i gola nie uznano. Napór żółto-czerwonych wzrastał, a wzmógł się jeszcze bardziej po zejściu kontuzjowanego Patryka Paszkowskiego, który rozgrywał dziś bardzo dobre zawody. Przewaga przyjezdnych utrzymywała się w zasadzie do 83 minuty. Dlaczego właśnie do niej ? Bowiem wtedy z boiska wszedł najlepszy na placu gry w zespole gości Maciej Matusik. Ofensywa gości po tej zmianie straciła na impecie i w końcu ruszyli do przodu także nasi zawodnicy. W ostatnich 10 minutach gra dość szybko przenosiła się z jednej strony na drugą, widać już było zmęczenie zawodników obu drużyn. W 88 minucie kapitalne podanie Pietkiewicza do Taranenki, ten zabrał się z futbolówką, nawinął w narożniku szesnastki obrońcę i uderzył mocno w kierunku bramki. Piłka trafia w poprzeczkę, odbija się w bramce i wychodzi w pole. Sędziowie uznają, że futbolówka nie przekroczyła linii bramkowej pomimo protestów gol nie został uznany, ale jak spojrzeliśmy na powtórki z zapisu video, piłka była w bramce. Nie było decyzji i trzeba było grać dalej. Arbiter doliczył cztery minuty, które ciągnęły się w nieskończoność. W końcu jest! Ostatni gwizdek i wygrana. Trzy punkty zostały w Dzierżoniowie, po, nie ma, co ukrywać, trudnym meczu o dwóch zupełnie innych obliczach. Najważniejsze, że punktujemy!

LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
22
Następny mecz
III Liga Grupa 3
III Kolejka

18.08.2018 - Godz:17:00
Tabela
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
II kolejka

12.08.2018 - Godz:12:00
URODZINY
Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
Wojewódzka I Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Oława JS00
2.Parasol JS00
3.Wałbrzych JS00
4.Ząbkowice JS00
5.Miedź JS00
Wojewódzka II Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Jawor JM00
2.Miedź II JM00
3.Oława JM00
4.Parasol JM00
5.Polkowice JM00
Partnerzy !







III Liga na Facebook