* LECHIA *GaćGłuszynaGórnik IIGwarekKluczborkMiedź IIPniówekPolkowiceRadzionkówRekord B-BStal BrzegStilonŚlęza WrocławWarta GorzówZagłębie IIZdzieszowiceŻmigród
Główny Partner

Ostatnie Video!

[PP] Roztoka - Lechia 0:5


Lechia - Piast 1:2


[PP] Świd. Jun. - Lechia 2:7


Lechia - Gać 3:1






1:2




Data : 18.08.2018 Godz. 17:00

Sędzia: Jacek Babiarz Widzowie: 90



W zupełnie innym zestawieniu, niż tydzień temu przeciwko Polkowicom, przyjechała dziś Miedź II Legnica do Dzierżoniowa. Przy Wrocławskiej 47 zaprezentowała się faktycznie druga drużyna plus zawodnicy z aspiracjami do gry w pierwszym zespole, ale w nim na co dzień nie grający. Niestety pomimo takiego handicapu, nie udało się wyrwać dziś chociażby punktu.

Pierwsza faza meczu była dość wyrównanym widowiskiem bez przewagi żadnej ze stron. Dzierżoniowianie wyglądali całkiem solidnie, prezentując futbol lepszy, niż w poprzednich dwóch spotkaniach. Jednak z biegiem minut to goście zdobywali optyczną przewagę, próbując atakować głównie skrzydłami. Lechici dość niemrawo, ale jednak próbowali atakować bramkę Szpaderskiego, choć bez celnych strzałów. Pierwszą bardzo groźną sytuację stworzyli sobie nie goście, a właśnie nasza drużyna. Z pełnym impetem wbiegł z piłką w pole karne Marcin Buryło, będąc tuż przy końcowej linii idealnie dośrodkował, do futbolówki wyskoczył dynamicznie, pozbywając się przeciwnika, Słonecki i będący trzy metry przed bramką oraz mając przed sobą jedynie golkipera, uderzył w poprzeczkę. Była to kapitalna okazja do objęcia prowadzenia. Sytuacja ta rozkręciła spotkanie. Niestety, ale bardziej pod kątem legniczan, których mocno pobudziła i szybko trafili do naszej siatki. W 30 minucie ponownie spróbowali akcji półskrzydłem, rywal uciekł Paszkowskiemu, zgrał piłkę wzdłuż pola karnego, tam dopadł do niej Mariusz Idzik i dokładając nogę z najbliższej odległości nie dał szans Spaleniakowi, trafiając w krótki róg. Utrata bramki mocno zdeprymowała całkiem nieźle grający zespół Lechii. Do tego stopnia, że do gwizdka oznajmiającego koniec pierwszej połowy, nie potrafiliśmy stworzyć już żadnej godnej sytuacji bramkowej. W pierwszej części spotkania mieliśmy też dwie sporne sytuacje. Najpierw w polu karnym gości Buryło przy próbie mocnego zgrania do środka nabił rękę rywala, a jego ręka zatrzymała lot piłki. Natomiast kilka minut później w naszym polu karnym powalony został napastnik gości. Gwizdek arbitra milczał, choć spokojnie w obu sytuacjach mógł zostać użyty.

Od początku drugiej części spotkania na placu gry pojawili się Łowiecki i Bolisęga. Szczególnie pojawienie się tego drugiego zawodnika w dalszej części meczu dało wiele dobrego drużynie. Spotkanie w pierwszych minutach wyglądało dość podobnie do tego, co obserwowaliśmy przed godziną. Znów wyrównana gra w środku pola i bez większych okazji zarówno Lechii, jak i Miedzi. Niestety w 56 minucie rywale zagrywają piłkę za plecy obrońców, do której doskakuje Garuch, uderza w pełnym biegu na bramkę Spaleniaka, ten paruje strzał w bok, ale w polu karnym za akcją pobiegł Idzik. Obrońcy pobiegli zbyt głęboko w kierunku bramki, a futbolówka spadła idealnie pod nogi napastnika z Legnicy. Temu nie pozostało nic innego, jak skierować ją do bramki. Dwa gole przewagi przyjezdnych nieco poluzowały szyki wśród zawodników zespołu Radosława Belli. Cofnęli się na swoją połowę i czekali na to, co zrobi nasz zespół, ewidentnie zapraszając go do gry. Lechici początkowo nie za bardzo mieli pomysł, ale w końcu coś ruszyło. Głównie za sprawą wspomnianego wcześniej Bolisęgi, który był aktywny i szukał gry oraz strzałów. Jeden z nich wylądował nawet na poprzeczce, po drodze zahaczając nogę rywala. Mieliśmy więcej rzutów rożnych i te fragmenty spotkania należały do naszego zespołu. W końcu udało się trafić do siatki. Wszak z rzutu karnego, ale jednak. Jedenastkę wywalczył także Kuba Bolisęga, którego podcinano w polu karnym przy próbie wyłuskania piłki. Do strzału podszedł Buryło, perfekcyjnie wykonał strzał i złapaliśmy kontakt. W ostatnich dziesięciu minutach w poczynaniach obu zespołów widać było sporo nerwowości, zaostrzyła się też gra. Gospodarze rzucili wszystko na jedną szalę, próbując zdobyć kontaktowego gola. Rywale natomiast mieli okazje do kontr. I wyprowadzili ich kilka, ale zmiennicy, którzy weszli na boisko nie potrafili sobie poradzić z sytuacjami, jakie ich zastały w przedniej formacji. Ostatecznie nie udało się nam doprowadzić do remisu i przegraliśmy trzeci mecz z rzędu. Po spotkaniu opiekun gości gratulując swojemu zespołowi stwierdził "Panowie brawo, wielkość drużyny ocenia się po tym, że grając słaby mecz, potrafi go wygrać". Szkoda, że dziś udało się to Miedzi naszym kosztem. Punktów trzeba zatem szukać w kolejnym meczu. Tym razem wyjazdowym.

LechiaTV
       
LOSOWE ZDJĘCIE
51
Następny mecz
III Liga Grupa 3
XII Kolejka

20.10.2018 - Godz:14:00
Tabela
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice1127
2.Zagłębie II1123
3.Ślęza Wrocław1121
4.Gwarek1120
5.Żmigród1119
6.Zdzieszowice1118
7.Pniówek1118
8.Miedź II1118
9.Rekord B-B1116
10.Górnik II1114
11.Radzionków1114
12.Głuszyna1112
13.Kluczbork1212
14.Gać1111
15.Stilon1110
16.Warta Gorzów1210
17.* LECHIA *118
18.Stal Brzeg117
Poprzedni mecz
III Liga Grupa 3
XI Kolejka

06.10.2018 - Godz:16:00
URODZINY
Żaden piłkarz nie obchodzi dziś urodzin!
Dolnośląska Liga JS
Poz.KlubMeczePkt.
1.Miedź JS821
2.Chrobry JS819
3.* LECHIA JS *817
4.Academy JS816
5.Śląsk JS816
Dolnośląska Liga JM
Poz.KlubMeczePkt.
1.Polkowice JM923
2.Miedź II JM919
3.Parasol JM917
4.Jawor JM914
5.Śląsk II JM913
Partnerzy !







III Liga na Facebook